
Prezenty, których nikt nie chce dostać
Wyobraź sobie, że mamy Święta Bożego Narodzenia. Kto z nas nie czekał na nie z tęsknotą? Nie tylko dlatego, że nasze brzuchy wypełnią się pysznymi smakołykami, ale również dlatego, że każdy z nas otrzyma świąteczny prezent. Jak nie popełnić świątecznego faux pas i nie obdarować bliskich nietrafionym prezentem? Zobacz, czego lepiej unikać.
1. Zapach, który zapamiętasz (ona nie)
Stoisz w drogerii, testujesz coś kwiatowego na własnym nadgarstku i myślisz: "ładnie pachnie, na pewno się jej spodoba". Kupujesz flakon, pakujesz go w błyszczący papier i wręczasz z pewnością siebie godną reklamy perfum. Ona otwiera, wącha, uśmiecha się uprzejmie i już wie, że ten zapach wraca prosto na dno szafki, obok dwóch innych, które dostała od kogoś, kto też "był pewien". Perfumy to jeden z niewielu prezentów, w których dobra intencja i znajomość czyjegoś gustu zapachowego to dwie zupełnie różne sprawy, a Ty sprawdziłeś tylko pierwszą z nich.
2. Smart prezent, zero smart efektu
Kupujesz teściowi inteligentną wtyczkę do gniazdka, sterowaną z telefonu, bo w reklamie wyglądała jak przyszłość mieszkania. W praktyce trzeba ściągnąć apkę, założyć konto, podać hasło do domowego wifi i sparować urządzenie z konkretnym hubem, którego akurat nikt w tym domu nie ma. Teść dzwoni do Ciebie w Wigilię z pytaniem, czemu "ta lampka miga na czerwono i nie chce się włączyć", a Ty tłumaczysz zdalnie logowanie do ekosystemu, o którym pięć minut wcześniej sam nie wiedziałeś, że istnieje. Prezent, który w dniu wręczenia wymaga telefonicznego supportu, to już nie gadżet, to zmiana pracy.
3. Ładować czy nie ładować? Oto jest pytanie...
Myślisz sobie: elektronika to bezpieczny wybór, nikogo nie obrazi. Wpadasz do sklepu przy stacji benzynowej, bo akurat masz pięć minut, i chwytasz z półki to, co leży najbliżej kasy. Kabel USB-C dla brata, powerbank dla cioci Ireny, uniwersalna ładowarka dla babci? Hmm. Jakby to powiedzieć… To bardzo zły pomysł. Nawet jeśli komuś faktycznie przyda się nowy kabel, ma go już najpewniej ze trzy w szufladzie. Czwarty nie sprawi, że poczuje się dostrzeżony/a, tylko że zorientuje się dokładnie, gdzie i kiedy go kupiłeś/aś.
4. Słodycz w pełni...czy na pewno?
Jesteś oryginalny, więc twoje prezenty też muszą być oryginalne? Jak zostać niezapomnianym Świętym Mikołajem tych Świąt? Podaruję chomika. Pomyśl, że jeżeli ktoś nie wyraził nigdy chęci jego posiadania, to oprócz sympatycznego zwierzątka, fundujesz jemu/jej czyszczenie klatki, szukanie go po domu, kiedy ucieknie i dbanie o to, by zawsze był najedzony. Prezenty z bonusem, który nosi nazwę: "dodatkowe obowiązki", nie są nigdy mile widziane.
5. Postanowienie, którego nikt nie składał
Pod choinką ląduje karnet na siłownię, kupiony z myślą "przyda się, każdemu przyda się ruch". Nikt o niego nie prosił, nikt nie wspominał o nowym roku i nowej diecie, to był wyłącznie Twój pomysł, podarowany komuś innemu. Obdarowany rozpakowuje kartonik, czyta "12 miesięcy dostępu" i przez chwilę zastanawia się, czy to prezent, czy uprzejma sugestia. Karnet na siłownię jako prezent świąteczny działa tylko wtedy, gdy ktoś sam o niego poprosił, w każdym innym przypadku to zadanie domowe zamiast prezentu.
Dobry prezent to nie jest coś, co da się rozwiązać aplikacją: tu żadna technologia Cię nie wyręczy, to wciąż Twoja robota. Ale jeśli to, co najbardziej psuje Ci Mikołajki, to nie sam wybór prezentu, tylko chaos wokół losowania, czyli kto kogo ma, kto się jeszcze nie zgłosił i kto zapomniał o budżecie, to akurat da się ogarnąć. Sprawdź, jak zorganizować mikołajki klasowe za pomocą aplikacji Luck.
A jeśli szukasz czegoś, co faktycznie zadziała, zamiast tego, czego unikać, to sprawdź prezenty, po które sięgną nie tylko dzieci, ale i dorośli.
Jeżeli macie jeszcze jakieś inne pomysły na nietrafione prezenty, dajcie znać w komentarzach na profilu Lucka na Facebooku.

