Od karteczek do aplikacji - historia Lucka

Wystarczyło, że jednej osoby zabrakło przy wspólnym losowaniu, żeby papierowe karteczki przestały być prostym rozwiązaniem. Trzeba było losować jeszcze raz, przekazywać wynik przez kogoś innego albo zdradzić więcej, niż powinien wiedzieć organizator. Z tego zwyczajnego problemu powstał Luck.

Nie był efektem jednego idealnego planu. Przez kolejne lata aplikacja rosła, zwalniała, zmieniała techniczny fundament i przechodziła przez okresy, w których prawie nic się w niej nie zmieniało. Nie wszystkie zapowiedzi udało się spełnić. Mimo tego podstawowy pomysł okazał się zaskakująco trwały.

Losowanie, którego nie dało się dokończyć

Luck powstał w 2018 roku jako wspólna inicjatywa znajomych zainteresowanych technologią. Miał rozwiązać prawdziwy problem z organizacją Mikołajek, a przy okazji dać praktyczne doświadczenie w projektowaniu, programowaniu, testowaniu i opowiadaniu o produkcie.

Pierwsza wersja pozwalała utworzyć wydarzenie, dodać uczestników, przeprowadzić losowanie i przekazać każdej osobie indywidualny link z wynikiem. Ten prosty schemat pozostał rdzeniem Lucka do dziś.

Aplikacja wystartowała 22 listopada 2018 roku, krótko przed Mikołajkami. W pierwszym sezonie skorzystało z niej około 600 osób. Jak na projekt tworzony po godzinach był to wyraźny sygnał, że problem nie dotyczył tylko jednej grupy znajomych.

Już wtedy pomysłów było więcej niż czasu. Na liście pojawiły się między innymi ponowne losowanie po zmianie składu grupy i lepsza komunikacja z uczestnikami. Część z tych planów wracała później, ale nigdy nie stała się częścią działającego produktu.

Szukanie właściwej prostoty

W 2019 roku powstał Luck 2.0. Badane były różne sposoby tworzenia i udostępniania wydarzeń: wspólny pokój losowania, wykorzystanie bazy adresów e-mail czy integracja z Messengerem. Każdy z tych wariantów dodawał jednak nowe komplikacje albo zwiększał ryzyko, że ktoś zobaczy nie swój wynik.

Ostatecznie pozostał prostszy model: organizator tworzy wydarzenie, a później wysyła uczestnikom osobne linki przez wybrany kanał. Nie było potrzeby zakładania kont ani instalowania aplikacji.

W tym samym czasie ruszył blog. Krótko testowano też rozmowę z aplikacją przez Asystenta Google, ale ten boczny eksperyment nie stał się częścią głównego produktu. Podsumowanie sezonu mówiło o ponad 1,5 tys. użytkowników, około 100 wydarzeniach i około 1000 uczestników.

Rok 2020 był już spokojniejszy. Zamiast intensywnego rozwijania nowych pomysłów więcej uwagi wymagało bieżące utrzymanie: infrastruktura, obserwowanie ruchu i wprowadzanie mniejszych zmian. Przebudowana została strona główna, pojawiły się ilustrowane instrukcje, a serwer przeniesiono z Francji do Polski.

Mimo mniejszej liczby zmian aplikacja zanotowała około 9 tys. unikalnych wizyt i około 500 wydarzeń, i to bez aktywnej kampanii reklamowej. Te liczby pokazują wzrost zainteresowania, ale nie pozwalają przypisać go jednej konkretnej zmianie w produkcie.

Od tego momentu Luck pozostał projektem pobocznym. Praca zawodowa, rozwój osobisty i życie rodzinne miały pierwszeństwo, dlatego kolejne lata nie przynosiły regularnych wydań ani rozbudowanej roadmapy. Praca nad aplikacją skupiała się przede wszystkim na utrzymaniu infrastruktury, śledzeniu działania i ruchu, reagowaniu na błędy oraz wprowadzaniu drobnych poprawek przed kolejnymi sezonami.

Zainteresowanie większe niż możliwości aplikacji

W 2021 roku Luck odnotował 72 902 wizyty. W Google pojawił się 66 700 razy, a użytkownicy przeszli z wyników wyszukiwania do aplikacji 23 800 razy. Był to największy wzrost w dotychczasowej historii projektu.

Był to również sezon, w którym ograniczenia aplikacji stały się szczególnie widoczne. W najbardziej intensywnych momentach serwer odpowiadał zbyt wolno, a część osób nie mogła przeprowadzić losowania. Doraźnym rozwiązaniem były ręczne restarty wykonywane po otrzymaniu informacji o problemie.

Nie udało się wtedy usunąć źródła problemów ani zrealizować większości większych planów. W archiwalnym podsumowaniu zostało to nazwane wprost: skala przerosła nie tylko możliwości czasowe projektu, lecz także samą aplikację.

Małe eksperymenty i przebudowa pod spodem

W 2022 roku Luck posłużył do niewielkiej próby partnerstwa z manufakturą świec Palisie, prowadzoną przez zaprzyjaźnioną parę. Zainteresowanie samym banerem było wyraźne: w dostępnych danych GA4 oba jego warianty zebrały łącznie 2732 kliknięcia. Nie było jednak danych potwierdzających, ile z nich zakończyło się zakupem. Możliwe, że produkt nie był dobrze dopasowany do osób korzystających wtedy z aplikacji, lecz nie da się tego rozstrzygnąć na podstawie dostępnych informacji. Eksperyment nie przerodził się w stały model.

Większa zmiana nastąpiła rok później. W 2023 zaplecze Lucka zostało gruntownie przepisane, a strona dostosowana do nowej wersji API. Wdrożenie odbywało się etapami w listopadzie i nie miało gładkiego początku. Dane z tamtego sezonu pokazują znacznie więcej błędów serwera niż w dwóch kolejnych latach.

Późniejsza poprawa nie ma jednej potwierdzonej przyczyny, dlatego nie da się jej uczciwie przypisać pojedynczemu wdrożeniu. Wiadomo jedynie, że kolejne sezony były pod tym względem wyraźnie spokojniejsze.

Luck działał częściej, niż się zmieniał

W latach 2024–2025 rdzeń aplikacji prawie się nie zmieniał. Nie pojawiła się duża nowa funkcja ani kolejna przebudowa. Luck nadal jednak działał i był używany w sezonie mikołajkowym.

W listopadzie 2024 roku Analytics zarejestrował 162 959 sesji, a rok później 164 586. To liczba sesji, nie unikalnych osób ani niezależnych wydarzeń, ale dobrze pokazuje, że zainteresowanie nie zniknęło wraz ze spadkiem intensywności prac nad produktem.

Te lata są ważną częścią historii właśnie dlatego, że nie da się ich opisać listą premier. Luck stał się narzędziem, które przez większość roku pozostawało ciche, a przed Mikołajkami ponownie zaczynało obsługiwać tysiące losowań.

Co pozostało niezmienne

Od 2018 roku Luck zmienił wygląd i techniczne zaplecze, ale jego podstawowy mechanizm pozostał ten sam: organizator dodaje uczestników, aplikacja przeprowadza losowanie, a każda osoba otrzymuje własny link do wyniku.

Nie wszystkie stare pomysły zostały zrealizowane. Jeśli skład grupy się zmieni, nadal trzeba utworzyć nowe wydarzenie i rozesłać nowe linki. Nie ma sensu przedstawiać tego jako funkcji, która „już niedługo” się pojawi, bo podobne zapowiedzi w historii Lucka zbyt często pozostawały tylko planami.

Dziś Luck nadal ma charakter projektu pobocznego. Robi tę samą prostą rzecz, od której wszystko się zaczęło: pozwala przeprowadzić losowanie bez spotkania przy stole i bez papierowych karteczek.

Jeśli właśnie organizujesz Mikołajki, możesz utworzyć własne wydarzenie w Lucku.

Jeśli podoba Ci się to, że taki mały projekt wciąż działa po tylu latach, i chcesz postawić mi za niego kawę, możesz to zrobić na buycoffee.to/luck. Dzięki!

#marka

Logo Luck

Poznaj aplikację Luck, która ułatwi Ci organizowanie mikołajek.

Wesprzyj Lucka